Rano wstałam z uśmiechem ponieważ wszystkie znaki na ziemi i niebie mówiły mi, że to dobry dzień...na zakupu zajebistych butów! :D
Nie wiem co mnie podkusiło, żeby przy skrzypiącym kręgosłupie kupować buty na 11-centymetrowym koturnie, ale muszę przyznać, że nie żałuję ponieważ są bardzo wygodne :) przeszły sprawdzian całodniowego spacerowania w nich po domu (też tak robicie? Bo ja zawsze^^), test zdany więc jutro wyruszam na jakże proste, cudowne i ogównione (przepraszam, ale innego określenia trafnego nie znalazłam) chodniki łódzkie- slalom między psimi kupami, po nierównościach, które narażają mnie na upadek będzie idealnym sprawdzianem ;)
Co mnie podkusiło żeby je kupić? Jedna kobieta uwielbia prostotę, inna zaś jak sroka leci na cyrkonie i inne błyszczące pierdolniki- ja natomiast na ćwieki. Tak, to moje zboczenie od wieeelu wielu lat i nie zamierzam się z niego leczyć :)
Do zobaczenia/ przeczytania i zapraszam na weekendowy wpis z make-upem pin up :)







