poniedziałek, 30 lipca 2012

Oversize&shorts

Witam Was Kochani, jak minął dzień? :) Znów powróciły upały, męczą, dręczą no ale w końcu mamy lato ;) U mnie dzisiaj bez zbędnych rewelacji, samopoczucie niestety kiepskie więc i miny na zdjęciach musicie mi wybaczyć ale na prawdę źle się dzisiaj czułam - uśmiech to było dzisiaj wyzwanie... W dodatku bolą mnie wszystkie możliwe mięśnie po piątkowym meczyku badmintona ufff... ledwo się zwlekłam z łóżka w sobotę :P Ale jest jeden plus - przynajmniej wiem, że jeszcze mam mięśnie! :D
Jutro koniecznie gram w Lotto- bo codziennie dostaję informację, że wygrałam jakiś konkurs :O czekam już na 4 paczki... i tak się zastanawiam czy to się nie staje...nudne? Oby mi sodówka nie uderzyła do głowy ;)
Zostawiam Was ze zwyklaczkiem z zakupów z mamą- która dzisiaj robiła za fotografa więc jakość zdjęć na kolana nie powala... :)







Oversize- Butik
Szorty- nn + DIY
Pierścionek + kolczyki - DIY
Sandałki- o ile mnie pamięć nie myli Boti
Torba- prezent
Okulary-  wszystko po 5,99 zł
Bransoletka z kokardką- również DIY


Dobrej nocy :*


niedziela, 22 lipca 2012

Leopard Pants

Wszyscy ostatnio narzekają na pogodę, a ja jak zwykle na opak- bo mi ona odpowiada :) słońce- jest, deszcz może i czasem popada no ale wiadomo, że czasem padać musi bo inaczej by była klęska żywiołowa ;P Ciepło (bo 22 stopnie mi w zupełności wystarczą) no i nie zdycham jak w te okropne upały, które niestety znów wracają...
A dzisiaj zaserwuję zdjęcia z ostatniego spaceru po parku- chyba zacznę tam chodzić częściej, bo trochę go miasto ogarnęło- kiedyś ciężko to było nazwać parkiem... teraz jest na prawdę uroczo :)

Nie wiem czemu wcześniej nie pokazałam tutaj moich ukochanych spodni- panterkowe rurki Fishbone, które upolowałam w sh za 10 zł :) Jestem z nich baaaardzo ale to bardzo zadowolona, są wygodne i do tego ten wzór ... :) Na szyi możecie zobaczyć moje DIY z poprzedniego posta, na ręku cudowną bransoletę od Zielonego Kota no i w sumie to tyle z atrakcji.

Spodnie- Fishbone (sh)
Marynarka- Bay (sh)
Neonowy naszyjnik- DIY
Bransoletka- Zielony Kot
Torebka- nn + DIY
Kolczyki- nadmorska pamiątka
Sandałki- CCC
Okulary- wszystko po 5,99 zł ;)






Dobra, wyszłam tutaj jak jakiś paker ale nie patrzcie na mnie, za mną płynie 'cudowna' Bzura ;D











Miłego dnia Kochani :*

sobota, 21 lipca 2012

DIY - zrób to sam! ;)

Jak zapowiedziałam tak też robię- dwa tygodnie temu bawiłam się w robienie naszyjnika i do dziś go nie pokazałam... a w ciągu tych dwóch tygodni powstało już kilka innych rzeczy :) ze spodenkami trochę rzuciłam się na głęboką wodę więc dokończenie ich zajmie mi trochę czasu, a dzisiaj pokażę Wam dwa neonowe naszyjniki i szpileczki :) Uwaga- będzie sporo zdjęć :P



Na pierwszy ogień poszły buty. Na pewno znacie sławne już szpilki Taylor Reeve. Tak, to te z dziełami sztuki na podeszwie ;-) Zamierzałam 'odpicować' w podobny sposób swoje buty ale najpierw trzeba na czymś poćwiczyć... dokopałam się więc do starych szpilek, których nie miałam na nogach szmat czasu i niemalże o nich zapomniałam. Wreszcie się na coś przydały!



1. Stare buty- są.


2. Farby i papier ścierny do zmatowienia powierzchni- są.



A taki mamy efekt końcowy :) (patrząc na zdarte obcasy pewnie już nie macie wątpliwości dlaczego nie było mi szkoda tych butów ;-))








Naszyjnik numer 1. - koronka w kolorze neonowym.
Pomysł zaczerpnięty z fantastycznego bloga Antywieszakowej :)


1. Koronka- jest.


2. Farby- są :)


A po pomalowaniu....



....i przyszyciu zatrzasku...


... mamy naszyjnik :)





I na koniec obroża w kolorze neonowym :)
Z pewnością macie stare zeszyty w twardej oprawie w swoich domach- w końcu mamy wakacje i kilka z nich można już zutylizować... Twarda oprawa jest na prawdę TWARDA. Dlatego idealnie nadaje się na stworzenie obroży :)

Oprawa- jest. Nożyczki są. Farby są. Kawałek łańcuszka i zapięcie również :)


Malujeeeemy.... i oto co otrzymujemy :)



Teraz idealnie pasują mi paznokcie do biżuterii ;-)




Proste, prawda? ;) A w głowie czają się kolejne pomysły....
Z ostatnim DIY pokażę jutro stylizację, a ja uciekam trochę poleniuchować przy dobrej książce i paczce Curly, które od kilku dni chrupię dzień w dzień- zdrowe to to nie jest ale jakie smaczne! :)

Miłego dnia Kochani! :*

czwartek, 19 lipca 2012

WrocLove 2012

Dzisiaj będzie sporo zdjęć mimo, że starałam się zrobić ostrą selekcję :) I kompletnie niemodowo - za to wojażowo ;-)
W niedzielę wybrałam się ze znajomymi do Wrocławia- takiego spontanicznego wyjazdu mi było trzeba, a decyzja o wycieczce zapadła... w sobotę o 23:00 ;-)
Głównym powodem wyjazdu był finał Wrocław Cup 2012 w piłce ulicznej, w międzyczasie trochę pozwiedzaliśmy - chociaż ja znam już Wrocław dość dobrze to nigdy nie mam dość.
Po dotarciu na miejsce zaskoczyła nas piękna pogoda, słońce i 24 stopnie na termometrze. Od razu poszliśmy na rynek, gdzie rozgrywały się mecze. Szwagier tym razem nie występował w roli bramkarza, ale w roli kibica- trochę szkoda bo mogłabym zobaczyć go w akcji co rzadko się zdarza...
Ja natomiast byłam w siódmym niebie bo dookoła byli sami piłkarze z całego świata :D w pewnym momencie kiedy siostra robiła mi zdjęcie przy fontannie podeszło dwóch piłkarzy i zapytali czy mogą sobie zrobić zdjęcie - z nami :D Okazało się, że mili obcokrajowcy pochodzą z Austrii. Ciekawe czy zdjecie'wisi' gdzieś na fejsie :>
Oczywiscie nie odpuściliśmy też zwiedzenia Ostrowa Tumskiego i mostu miłości, na którym wiszą tysiące kłódek.

No i to tyle bo pisać bym mogła w nieskończoność co się działo podczas całego dnia ale chyba nie ma po co bo i tak może 2% przeczyta to co naskrobałam ;)

Mała fotorelacja:



















Miłego wieczoru Wam życzę Kochani :) mam nadzieję, że uda mi się w końcu zrobić zdjęcia z naszyjnikiem neonowym, który zrobiłam dosć dawno temu.... :)
Buziaki :*