Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylization. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylization. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 października 2012

Płaszczyk z sh

Coś ostatnio w sh pustki, przynajmniej tych w moim mieście... Ale ostatnio przypadkiem przechodząc koło nieciekawego - powiedzmy sobie szczerze - sh postanowiłam zajrzeć. No i to był strzał w dziesiątkę :) Od razu w oko wpadł mi cudny, czarny płaszczyk Ichi. Zauroczył mnie krój ale i ogromny kołnierz, który na pewno pokażę dokładniej na zdjęciach w jednym z najbliższych postów ;)

Płaszczyk kosztował mnie całe 10 zł, a przy okazji upolowałam też fajną koszulę w kratę za 3 zł :) Zdjęcia w sumie planowane nie były ale skoro już są to pokażę chociaż płaszczyk :) A koleżanka zrobiła mega zdjęcie- mistrza drugiego planu złapała :D
Iza- jesteś geniuszem :P






No i mistrz drugiego planu "Co ja paczę? :O"



środa, 3 października 2012

Openwork sweater

Czy też macie czasem tak, że zaglądacie do szafy i nic w niej nie ma? To znaczy owszem jest - półka zarywająca się od ubrań, a mimo to nie macie co na siebie włożyć? Co robicie w takich sytuacjach? Ja zawsze idę do pobliskiego sh albo... zaglądam do szafy mamy :)
Wczoraj szafa mamy okazała się pogotowiem ratunkowym dla mnie, ponieważ uparłam się, że chcę założyć jakiś oversize'owy sweterek... Zaglądam i co widzę? Jest! Od dawna o takim marzyłam! Oversize, ażurowy (kocham!), odsłania ramię... Ideał :-) Poinformowałam mamę, że właśnie pozbyła się sweterka i od razu go na siebie założyłam. Zestaw prosty ale postanowiłam go urozmaicić złotą biżuterią od Iloko :)  W takich zestawach czuję się najlepiej. Szkoda tylko, że nie mogłam założyć czarnych, ukochanych koturn ale moja kostka podła mi na to nie pozwała.... wciąż :( I muszę bardzo pochwalić torbę od MikeFly. Czasem kiedy muszę wysłać sporo paczek idę obładowana z foliówkami, w których upycham przesyłki.... A wczoraj wszystkie zmieściło się pięknie w torebce, do której też mogłam wrzucić portfel, telefon i aparat - pełna wygoda i praktyczność, serdecznie polecam :)

sweterek- szafa mamy
ramoneska- h&m
buty- bershka
biżuteria (pierścionek, bransoleta, naszyjnik) - Iloko
jeansy - nn
torebka - MikeFly














A paczuszki od Iloko wręcz kocham :D Zawsze po zrobieniu zamówienia czekam z niecierpliwością na przesyłkę... i zawsze po otwarciu jest ta magia - przepiękna biżuteria i za na prawdę niskie ceny. To lubię! :-)





Słonecznego dnia Wam życzę Kochani :*:*

niedziela, 30 września 2012

Kręcimy się jak w karuzeli...

O...o...ooooo....ooooo o!  :P No dobra, koniec wycia :)
W końcu jestem chociaż nie wiem jak to dalej z czasem będzie, a mam sporo zaległych zestawów... Mam nadzieję, że jakaś chwila znajdzie się, aby nadrobić te zaległości, a są na prawdę spore. Dlaczego nie mam czasu? Szukam pracy - to 1. Zakochałam się - to 2 :P Chłopak nie daje mi się w każdym razie nudzić :)
I ogólnie jakoś moje życie ostatnio nabrało takiego tempa, że dosłownie się czuję jak na karuzeli.... Czasem zastanawiam się czy nadążam i czegoś po drodze nie tracę albo kogoś przypadkiem nie zaniedbuję, a tego bym nie chciała :( Zawsze czułam się odpowiedzialna za to co robię, za swoich znajomych (nie lubię zaniedbywać znajomości). Dlatego staram się tak dzielić czas, żeby z każdym mieć kontakt ale cierpi na tym blog bo nie mam z kolei na niego czasu. Życia bywa przewrotne, o tym się cały czas przekonuję i staram się przyzwyczaić, że z dnia na dzień może znowu nastąpić zmiana o kolejne 180 stopni. A może jutro wyjadę i zniknę całkowicie z bloga? A może już mnie nie będzie...? Carpe diem.


sweterek- Top Shop (sweterek jest już na sprzedaż więc jeśli ktoś jest chętny to zapraszam do mojej szafy :) www.cattivo.szafa.pl )
ramoneska- H&M
koturny, jeansy - nn
torebka, bransoleta- pamiątka z Niemiec
skórzany kołnierzyk - DIY






Mam nadzieję, że znajdę chwilę na przeczytanie Waszych wszystkich wpisów, których nie widziałam - czuję, że wiele tracę :( Pozdrawiam Was cieplutko Kochani, buziaki! :*:*:*

czwartek, 20 września 2012

I love fringe!

Witajcie Kochani :* Jak Wam mijają ostatnie dni? Studenci- Wasze wakacje też niebawem się skończą :P Dobra, nie dołuję i nie straszę ;) też to przeżywałam jakiś czas temu, fajnie mieć to już za sobą ;) chociaż z drugiej jaka ja stara jestem :P
Przepraszam, że tak milczę w ostatnich dniach ale moje życie przewróciło się o 180 stopni, dosłownie! Nie mam nawet czasu usiąść spokojnie i odpocząć chwilę, a co dopiero mówić o blogu.... Obiecuję, że w przyszłym tygodniu nadrobię blogowe zaległości i wdepnę do Was z przyjemnością :*
Będzie też wpis z naszyjnikiem, który dzisiaj Wam pokażę - zrobiłam go z kawałka łańcucha (pamiętacie jak była moda na noszenie czegoś takiego przy spodniach??) i skrawków skórzanej spódnicy :) Od dawna marzył mi się taki naszyjnik, na pewno sprawdzi się w rockowej stylizacji - czyli w tym, co uwielbiam.

A dzisiaj prosto, na co dzień: jeansy, marynarka, naszyjnik z frędzlami, duża torba, wygodne trampki. I można ruszać na zakupy.






A wczoraj dostałam przesyłkę z lnianą torebką XO XO od  MikeFly :) Teraz mi niestraszne zakupy, kiedy mam przy sobie tylko małą torebkę mieszczącą AŻ portfel, pomadkę i telefon :P



I to na tyle :) buziaki i miłego dnia :**

środa, 12 września 2012

I wish that I could fly :)

Weekend, weekend i po weekendzie... ale już bliżej następnego niż dalej :) Chociaż mając wakacje bez różnicy mi jest, czy jest środek tygodnia czy sobota ;)
Sobotę spędziłam w szalonym stylu.... dużo by opowiadać. Ale tak w skrócie- miałam jechać na spotkanie z koleżanką, później na kolejne spotkanie malować koleżanki na wesele, na zakupy z siostrą, mały fitnessik w domu, a później piwko i film "This is It". Do momentu zakupów wszystko się zgadza :P Do siostry zadzwoniła koleżanka z propozycją wyjścia do Piwnicy (baaaardzo fajny Pub w Zgierzu, polecam jeśli ktoś jest z okolic:)). No i poszliśmy w 5-osobowej grupie. Na miejscu jak zawsze było miło, posiedzieliśmy ze 2 godziny, kiedy koledzy szwagra zaczęli wyciągać nas na kawalerski do klubu Ambasada w Łodzi. Godzina 22... Co by tu robić? No oczywiście, że jechać :D Jest to klub z selekcją wiec poszliśmy szybko do szwagra zmienić buty kto był w adidasach i ruszyliśmy :) I tak z kameralnego wieczoru zrobiła się świetna impreza. Zawsze to wiedziałam - spontany są najlepsze :) No to się rozpisałam... Gdybym miała jeszcze opisać zabawne sytuacje z klubu pewnie zajęłoby mi to ze 3 strony bloga wiec daruję sobie :)

Zamęczę Was dzisiaj zdjęciami, ale rzadko to robię więc czuję się usprawiedliwiona :D













Piwnica :)



Filmowo wręcz pita tequilla :D



 
I Ambasada :) Poza pierwszym zdjęciem reszta 'podkradziona' ze strony klubu ;) no cóż, do publikowania mojego wizerunku praw nie dawałam :D
www.clubambasada.pl






I koniec zanudzania :) Mam jeszcze jedną sprawę - ruszyłam ze sprzedażą trampek Galaxy :) tutaj dodałam folder ze zdjęciami, póki co jest rozmiar 38, pierwsza para na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy" także zapraszam ;)


Miłego wieczoru i nocki :*