Na wstępie chciałabym podziękować, że zainteresowanie blogiem rośnie :) oraz za wszystkie miłe komentarze :* Z dnia na dzień mnie coraz bardziej zaskakujecie :)
A teraz do rzeczy :) Dzisiaj o kilku nowościach w mojej kosmetyczce oraz o jednej sprawdzonej i godnej polecenia.
1. Reduktor rozstępów Ziaja- kupiony zaledwie 3 dni temu, od trzech dni stosuję regularnie, podobno efekty mierzy się po 56 dniach więc za 56 dni napiszę jak się sprawdził ;) a wypatrzyłam go w mojej ulubionej aptece, w której często robiony jest koszyk promocji i można upolować różne preparaty za grosze :) za reduktor dałam całe 4,99 zł :)
2. Matujący flui mineralny - jak widać już chyli się ku końcowi i z ręką na sercu mogę polecić :) od 2 lat używam fluidów Delia Cosmetics ale ten jest nowością- wcześniej używałam w zależności od pory roku korygującego i głęboko nawilżającego. Czasem moja skóra na czole i nosie się świeci, ten puder załatwia sprawę :) nie wiem jak się sprawuje na typowo tłustej cerze ale do mieszanej polecam :)
cena- 12 zł
1- puder rozsmarowany
2- ręka bez pudru
jak widać ślicznie kryje :)
3. Lakiery Golden Rose- brudny róż, neonowy żółty, czarny. Polecam różowy i czarny- pięknie kryją, idealna konsystencja, natomiast żółty po 3 warstwach dopiero przypomina neon, dlatego polecam nakładać go na podkład np. beżowy albo biały, inaczej prześwituje linia uśmiechu pazurka :)
neonowy: 3,20 zł
dwa pozostałe 2 zł/szt.
4. Pomadki- kiedyś nielubiane, teraz kochane :) od dawna szukałam pomadki fioletowej i neonowej pomarańczowej :) O ile fioletowa z Oriflame mnie nieco zawiodła bo nie kryje mocno (choć zapach jest świetny :) konsystencja i kolor też niezłe ale nie o taki efekt mi chodziło), o tyle Celia zrobiła na mnie niesamowite wrażenie! Ten kolor śnił mi się po nocach, wreszcie wpadł w moje ręce :)
neonowa Celia- 5,50 zł
fioletowa Oriflame- 9,99 zł
A na koniec muszę się pochwalić, co do mnie 'frunie' :) wczoraj w nocy zrobiłam zakupy w sklepie ILOKO i muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona szybciutką realizacją zamówienia! :) 2 tygodnie temu wygrałam bon u Ani (moda na strychu) na biżuterię i wczoraj postanowiłam zrobić z niego użytek :) dzisiaj w nocy zrobiłam przelew (nie mogłam się oprzeć tym cudeńkom i bon nie wystarczył :P), a już dziś rano otrzymałam informację na maila, że biżuteria została wysłana :) miła obsługa, szybka odpowiedź i wysyłka- na medal :) polecam wszystkim!
A oto moje nowe skarby:
Serdecznie zapraszam :)
Miłego dnia Wam życzę :*












