Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 września 2012

RECENZJA- Błyszczyk Maybelline Superstay 10H Tint Gloss

Z pewnością słyszałyście o nowości, jaką zaserwowała nam firma Maybelline. Superstay 10H Tint Gloss to połączenie błyszczyka i flamastra do ust w jednym.

Dzisiaj postaram się przybliżyć Wam ten produkt :)

Od producenta:

"DLA KOGO?

Dla kobiet, które szukają wyjątkowego połączenia intensywności koloru szminki oraz lekkości połysku błyszczyka oraz oczekują, aby kolor wtapiał się w usta nadając im długotrwały kolor i wibrujący blask bez wysuszania.


DZIAŁANIE
• Nowy efekt: intensywny i soczysty, wielowymiarowy
• Nowe doznanie: świeży, lekki, nie wysusza, dobrze się nosi
• Nowa aplikacja gładko wtapia się w usta, precyzyjnie pokrywa


EFEKT
Wibrując blask i soczysty kolor, który trwa aż 10 godzin!"

Źródło: http://www.maybelline.pl/

Ode mnie:

Po części zgadzam się z zapewnieniami producenta. Z pewnością jest to innowacyjny produkt, który mimo kilku minusów bardzo przypadł mi do gustu :) W palecie znajduje się 8 soczystych odcieni, więc myślę, że każda z nas wybierze coś dla siebie.

• Kolor jest intensywny, ma piękny połysk
• Nie wysusza ust
• Utrzymuje się na ustach dłużej niż błyszczyki, szminki i inne produkty  kolorowe do ust, które były do tej pory dostępne na rynku
• Cudowny zapach :)
• Precyzyjny aplikator, który ułatwia nam równomierne nałożenie błyszczyka na usta
•  Szybko wtapia się w usta zapewniając nam długotrwały, piękny kolor


Znalazłam też jednak minusy tego produktu:

• Nieprzyjemny smak - ciężko mi porównać do czegokolwiek, ale sprawia wrażenie jakiejś niesmacznej silikonowej powłoki na języku więc nie radzę zlizywać produktu z ust jeśli ktoś ma taki nawyk ;)
• Według zapewnień producenta błyszczyk miał utrzymywać się do 10 godzin. Niestety wytrzymuje na ustach góra 3 godziny
• Nierównomiernie się ściera pozostawiając obwódkę wokół ust
• Należy uważać przy nakładaniu go na usta, ponieważ ciężko jest wprowadzić poprawki co udowodnię na zdjęciu - nawet po natychmiastowym wytarciu błyszczyka kolor jest już delikatnie wtopiony w skórę


Do wyboru mamy 8 kolorów, ja otrzymałam do testowania kolor Forever Coral :) Co prawda z coralem ma on niewiele wspólnego, ponieważ w realu okazał się być krwistą czerwienią ale jestem bardzo zadowolona z niego - kocham czerwone usta i z pewnością błyszczyk nie raz zagości w moim makijażu :)





Aplikator - początkowo jego kształt mnie przeraził, jednak po chwili stwierdziłam, że właśnie tak powinien wyglądać aplikator idealny- świetnie rozprowadza błyszczyk na ustach, nie sposób 'wyjechać' nim za linię ust

  
Jak mówiłam - należy ostrożnie aplikować błyszczyk, bo w razie wyjechania za usta wytarcie da nam taki efekt...

przed:
 po:



Usta po pomalowaniu:

  
Godzinę później - usta wciąż są czerwone, straciły jednak nieco blasku, ale to normalne, ponieważ w trakcie testowania normalnie jadłam i piłam :-)


2 godziny później - kolor stracił nieco na intensywności

 
 3 godziny później - widzimy, że kolor nierównomiernie ściera się z ust
 


I po około 4 godzinach mamy już jedynie czerwoną obwódkę



Podsumowując - błyszczyk Maybelline Superstay 10H Tint Gloss to świetna alternatywa dla kobiet kochających błyszczyki za piękny połysk i szminki za ich trwałość. W jednym opakowaniu znajdziemy produkt, który łączy w sobie te dwie zalety. Ja osobiście jeszcze nie miałam do czynienia ze szminką, która na moich ustach przetrwa chociaż 1 godzinę więc tym błyszczykiem jestem wprost zachwycona :) I nawet przeboleję ten smak, bo przecież nie po to jest błyszczyk, aby go jeść prawda? ;-)

Zdecydowanie polecam ten produkt! Moja ocena to 5 :)

Cena ok. 27 zł



środa, 1 sierpnia 2012

Nude lips

Wreszcie przyszła paczuszka z kosmetykami Oriflame :) Maseczki, kremiki, miodek itp... a w tym wyczekiwana pomadka Nude Pink. Może i kolor jest ok ale jak zwykle się nacięłam :] Nigdy więcej pomadek z katalogów! Najbardziej mnie zawodził zawsze Avon bo to co pokazują w palecie kolorów pomadek to jakieś nieporozumienie, natomiast Oriflame minął się z prawdą pisząc, że pomadka jest kremowa, bo okazała się perłowa... No cóż, jakoś to zniosę bo mając pomadkę na ustach od pół godziny powolutku się do niej przekonuję. Tak- mam obsesję na punkcie tego, że moje usta muszą być idealnie matowe, jasne, bez żadnych drobinek. ;)
Jeśli chodzi o krycie- z tym też jest kiepsko i mam wrażenie, że tworzą się delikatne grudki i nierówności. Na pewno więcej jej nie kupię - ocena 2/5






Uciekam szykować nowego pościaka, nie wiem czy dodam go jeszcze dziś ale jutro pojawi się już na 100% :)
Miłego dnia Robaczki :*

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Czerwona pomadka- jak dobrać idealną?

Nieco spóźniony kurs dobierania czerwonej pomadki do swojego typu urody :)
Czerwona szminka kojarzy nam się z uwodzeniem, każda kobieta powinna ją posiadać w swojej kolekcji kosmetyków, jednak zwykle posiadanie jej kończy się na stwierdzeniu "uwielbiam ten kolor pomadki ale ja na pewno wyglądałabym w niej strasznie....". Otóż nic bardziej mylnego! Czerwona pomadka jest sprzymierzeńcem każdej kobiety, pod warunkiem, że przekroczyłaś wiek 21 lat, bo poniżej można wyglądać jak tzw. "stara maleńka". Chyba, że masz wyjątkowo dorosłą twarz ;)
Kierując się doborem czerwonej pomadki należy zwrócić uwagę na kolor swojej skóry, i  na kolor włosów, ponieważ ile typów urody tyle odcieni czerwonej pomadki :) Malina, burgund, krwista czerwień.... Zaczynamy kurs! :)

1. Chłodne odcienie czerwieni czyli malina, wino, jagoda- idealnie pasują do jasnej karnacji tzw. Królewny Śnieżki ;) czarne włosy, bardzo jasna skóra (porcelanowa) + chłodny odcień czerwieni to połączenie idealne! Osiągniemy piękny kontrast, a jeśli masz bardzo duże usta to ten kolor je pomniejszy :)
Idealnie pasuje do Pani Lata i Pani Zimy

2. Ciepłe odcienie czerwieni czyli czerwień makowa, czerwień z domieszką pomarańczu pasują do cery opalonej bądź jasno różowej. Ten kolor pasuje blondynkom, szatynkom i brunetkom- rudzielce powinny trzymać się odcieni chłodnych ;) Tym kolorem powiększysz optycznie usta, a im jaskrawszy będzie kolor pomadki tym lepszy będzie efekt. Czerwienie ciepłe to nic innego jak te z domieszką fuksji, korala, pomarańczu.
Idealnie pasuje do Pani Wiosny i Pani Jesieni


Ponadto czerwoną pomadkę możemy dobrać do koloru włosów :)

Blondynki o jasnej cerze- wybierajcie krwisty odcień czerwieni! Idealnym przykładem tego duetu jest Gwen Stefani ;)


Brunetki o śniadej cerze- jesteście szczęściarami, ponieważ połączenie koloru Waszych włosów z kolorem karnacji współgra z każdym odcieniem czerwieni- zatem zaszalejcie przy kupnie swojej kolejnej pomadki! ;) przykład: Salma Hayek

Rudzielce- zwykle mają jasną cerę (jeśli rudy jest kolorem naturalnym ;)) Dobierajcie pomadkę czerwoną z domieszką koloru toffi, karmelowego oraz w różowo-brunatnym odcieniu. Przykład: Nicole Kidman

Szatynki- swoją urodę podkreślicie używając jasnych odcieni czerwieni z brzoskwinią, czerwieni z domieszką brązu ale w jasnej wersji. Dobre będą także rude odcienie szminki. Przykład: Angelina Jolie


To tyle :) Już planuję kolejny post i zastanawiam się czy pójść w karnawałowe makijaże.... Może jakieś propozycje?

Buziaki :*