niedziela, 27 stycznia 2013

Cekiny na paznokciach - czyli GR Jolly Jewels

Dzisiaj lakierowo :)
W grudniu zakochałam się w nowym lakierze od Golden Rose i oczywiście uparłam się, że muszę go mieć :P Jak postanowiłam tak też zrobiłam i jeszcze przed gwiazdką pojechałam po upragniony lakier.

Paleta kolorów jest na prawdę ciekawa, ja jednak koniecznie chciałam połączenie bieli/szarości z kolorowymi cekinami :) Nadaje się świetnie zarówno na co dzień jak i na imprezy. Wersję dzienną na koniec maluję top coatem Catrice (efekt szronu), wtedy pazurki nie błyszczą aż tak mocno przez co nie rzucają się zbyt mocno w oczy :)

Trwałość - to chyba zasługa tych cekinów ale lakier trzyma się na prawdę długo. Wiadomo, że to zależy od kondycji paznokci (moje są na prawdę słabe i rozdwajają się), ale spokojnie lakier miałam na pazurkach 5 dni :)

Zmywanie - tu niestety tragedia... Używam tego lakieru rzadko choć najchętniej nosiłabym go na okrągło, ale zmycie tych cekinów graniczy z cudem... O ile sam lakier schodzi szybko i bezproblemowo, o tyle cekiny tak mocno przywierają do płytki, ze bez skrobania wręcz się nie obejdzie, a wiadomo, ze taki zabieg dodatkowo niszczy płytkę paznokcia. Próbowałam już nakładać ten lakier na odżywki, podkłady, inne lakiery ale niestety - efekt zawsze przy zmywaniu ten sam;)

Jednak dla tak cudnego efektu czasem jestem skora do poświęcenia się (tak jak dziś) i męczę nim moje pazurki :) Raz kiedyś - myślę, ze nie zaszkodzi:)

Dlatego lakier ze względu na efekt zdecydowanie polecam :)

Mój numer lakieru to 115, a prezentuje się tak:




Z top coatem:



Pokazałam Wam 2 warstwy, po 3 warstwach lakier ma mocniejsze krycie i zdecydowanie większą ilość cekinów, wybór należy do Was :)

A paletka prezentuje się tak:


Źródło: www.goldenrose.pl


Posiadacie któryś z tych lakierów? Jesteście zadowolone? Czekam na Wasze opinie :)
Buziaki :*

piątek, 25 stycznia 2013

Biżuteria Jubileo

Dzisiaj zajmiemy się dodatkami :)
Jakiś czas temu kiedy nie było mnie na blogu otrzymałam paczuszkę z biżuterią od JUBILEO.
Pierwsze wrażenie - bardzo dobre. Biżuteria bardzo starannie zapakowana, więc nie było nawet mowy o jakimkolwiek uszkodzeniu.
Przesyłka szybko zrealizowana, więc w ciągu 2 dni mogłam się cieszyć nowymi świecidełkami :)
I oczywiście najważniejsze - biżuteria. Bardzo solidnie wykonana, noszę ją jakiś czas i powiem Wam, że jest to pierwsza firma, której biżuteria nie 'miedzieje' ani się nie ściera :) W bransoletce sznurkowej z serduchem wręcz śpię, kąpię się i... nadal jest w idealnym stanie! (co widać na zdjęciu, robione było dokładnie parę minut temu). Dodatkowym atutem biżuterii Jubileo jest to, że jest ona na prawdę tania:)
Z pewnością wrócę do tego sklepu :)

A teraz moje cudeńka:







Serdecznie zapraszam jeśli chcecie wyposażyć się w solidną, niedrogą i jednocześnie piękną biżuterię :)



Xoxo :*

czwartek, 24 stycznia 2013

Zimowo...

...biało, mroźnie, ale i bajkowo :) Nie jestem miłośniczką zimy ale ma ona kilka plusów. Sanki, kuligi, wojna na śnieżki - o taaaak ;) A po przyjściu do domu np. pyszny grzaniec, koc i jakaś przyjemna muzyka :) Zimę uwielbiam też za... buty a'la emu :) oryginalnych się póki co nie dorobiłam ale kto wie, kto wie... A tymczasem na wyprzedaży w F&F z rabacikiem 50% za zawrotną sumę 21 zł kupiłam łącznie UWAGA:
-brokatowe lordsy (nawet bez tego kuponu który miałam opłaca się zajrzeć bo same lordsy kosztowały ok 11 zł :))
-srebrne "emu"
-dwie pary ocieplaczy, jedne oddałam siostrze ;)
Dobrze mieć siostrę, która ma fajne zniżki :P

A tak w ogóle... WITAJCIE KOCHANE! :* Tęskniłam za Wami, zamierzam wrócić i ruszyć pełną parą, blogowanie uzależnia.

A na koniec kilka fotek: ja, zima i moje nabytki :)








I to tyle na dziś :) do następnego Kochani :**