W grudniu zakochałam się w nowym lakierze od Golden Rose i oczywiście uparłam się, że muszę go mieć :P Jak postanowiłam tak też zrobiłam i jeszcze przed gwiazdką pojechałam po upragniony lakier.
Paleta kolorów jest na prawdę ciekawa, ja jednak koniecznie chciałam połączenie bieli/szarości z kolorowymi cekinami :) Nadaje się świetnie zarówno na co dzień jak i na imprezy. Wersję dzienną na koniec maluję top coatem Catrice (efekt szronu), wtedy pazurki nie błyszczą aż tak mocno przez co nie rzucają się zbyt mocno w oczy :)
Trwałość - to chyba zasługa tych cekinów ale lakier trzyma się na prawdę długo. Wiadomo, że to zależy od kondycji paznokci (moje są na prawdę słabe i rozdwajają się), ale spokojnie lakier miałam na pazurkach 5 dni :)
Zmywanie - tu niestety tragedia... Używam tego lakieru rzadko choć najchętniej nosiłabym go na okrągło, ale zmycie tych cekinów graniczy z cudem... O ile sam lakier schodzi szybko i bezproblemowo, o tyle cekiny tak mocno przywierają do płytki, ze bez skrobania wręcz się nie obejdzie, a wiadomo, ze taki zabieg dodatkowo niszczy płytkę paznokcia. Próbowałam już nakładać ten lakier na odżywki, podkłady, inne lakiery ale niestety - efekt zawsze przy zmywaniu ten sam;)
Jednak dla tak cudnego efektu czasem jestem skora do poświęcenia się (tak jak dziś) i męczę nim moje pazurki :) Raz kiedyś - myślę, ze nie zaszkodzi:)
Dlatego lakier ze względu na efekt zdecydowanie polecam :)
Mój numer lakieru to 115, a prezentuje się tak:
Z top coatem:
Pokazałam Wam 2 warstwy, po 3 warstwach lakier ma mocniejsze krycie i zdecydowanie większą ilość cekinów, wybór należy do Was :)
A paletka prezentuje się tak:
Posiadacie któryś z tych lakierów? Jesteście zadowolone? Czekam na Wasze opinie :)
Buziaki :*















