Jakiś czas temu wykombinowałam ze skóry naturalnej kilka rzeczy, ale musiały- jak to mawiam- odleżeć swoje i dojrzeć :) powstały skórzane naszyjniki - kołnierzyki, bransoletki z kokardką (ale to było już daaawno temu, odwiedzający mojego bloga na
pingerze pewnie je kiedyś już widzieli :)) więc postanowiłam je wreszcie tutaj pokazać :) zapewne nie ja jedyna i nie ostatnia wpadłam na ten 'genialny' pomysł, ale mimo wszystko jestem z nich dumna bo mam je do czego nosić ;) nie dość, że zrobiłam je sama (satysfakcja ogromna) to jeszcze posłużą mi dłuuugo bo naturalna skóra jest wytrzymała w przeciwieństwie do eko-skórek (Boże, kto wymyślił tą durną nazwę? to nie jest nawet eko!). A za jakiś czas wyląduje kilka sztuk na sprzedaż w moim
sklepiku :) może doradźcie- 20 zł za skórę będzie ok? za dużo, za mało? Nie orientuję się w cenach kołnierzyków więc może Wy mi pomożecie :)
A na koniec jak zawsze zdjęcia :)
I co sądzicie o efektach? :)
PS.: Dziękuję, że zaglądacie na mojego bloga :* i przepraszam, że tak rzadko piszę ale jestem na ostatnim roku studiów, za 2 miesiące się bronię i jest na prawdę ciężko ale myślę, że teraz znajdę trochę więcej czasu na dodawanie wpisów :) A niedługo zorganizuję Candy ;) Dobrej nocy życzę wszystkim :*