Koralowo mi :) a to za sprawą tej pięknej pogody! Najchętniej spędziłabym calusieńki dzień na dworze gdyby nie to, że nie za dobrze się czuję :( (a to za sprawą silnego antybiotyku który biorę...). Niestety jak to zawsze wiosną dopadło mnie choróbsko, obudziła mnie we wtorek w nocy 40-stopniowa gorączka i sprawiała, że moje ściany zaczęły na mnie lecieć... cóż, bywa i tak :)
No ale nie o tym dzisiaj. Chciałam Wam pokazać najnowszy łup z sh :) koralowa koszula-mgiełka w groszki :) marka Papaya, cena 4 zł. nówka sztuka! :)
I pomyśleć, że jest to rozmiar 48 ^^ poradziłam sobie i z tym, bo fajnie się układa z paskiem, a nie mogłam się oprzeć temu żabotowi i kolorowi.
Do tego założyłam najwygodniejsze do biegania po trawnikach trampki, skórkową ramoneskę, biżuterię DIY i torebeczkę z frędzlami w kolorze koralowym :) i tak oto mamy zwyklaczek na spacer czy zakupy :) Na paznokciach, już mocno sfatygowanych dnia czwartego, lakier Golden Rose z poprzedniego posta :)
Ja tymczasem biorę się za wstawianie nowej biżuterii, ulepionej dzisiaj w nocy, na mojego drugiego bloga, a Was zostawiam ze zdjęciami :)
Wystąpili:
-koralowa koszulka Papaya 4 zł (sh)
-koralowa torebka- pamiątka z Niemiec :) Primark
-koralowa biżuteria (kolczyki kokardki i pierścionek)- DIY
-czarna ramoneska- H&M
-białe trampki - market odzieżowy
-okulary- wszystko po 5,99 zł :)









