....czyli misz masz :) Zakupy z koleżanką, decoupage na zajęciach i prezent od żony wykładowcy, a więc cząstka z mojego dnia :)
Po raz drugi moja grupa miała spotkanie z panią wykonującą biżuterię, ozdoby itp. techniką decoupage- na naszą prośbę bo po pierwszym spotkaniu wszyscy byli zachwyceni :)
Dzisiaj robiłyśmy jaja wielkanocne ze styropianu- idealnie nadadzą się do dekoracji stołu :)
Spotkała mnie miła niespodzianka, ponieważ na zapleczu pracowni Pani Jadzia sprzedawała swoje wyroby- piękne wydmuszki gęsich jaj, jajka gipsowe i styropianowe- ja dostałam przepiękne gęsie jajo w prezencie! :) żona naszego wykładowcy- przesympatyczna starsza Pani- zawołała mnie i powiedziała, żebym wybrała sobie w prezencie jajko, ponieważ jestem przemiłą dziewczynką :D chciało mi się śmiać ale i zrobiło mi się bardzo miło :)
A po uczelni nastąpiła również miła część dnia- zakupy z koleżanką ;)
Napad na market w naszym stylu zawsze kończy się masą śmiechu i pełnym koszyczkiem ;)
Dzisiaj upolowałam:
-okulary w panterkę (jestem okularoholiczką, przyznaję się bez bicia :( ) za 6 zł
-zestaw 14 bransoletek za 6 zł
-2 pary trampek, każde po 9,99 zł :) jak zobaczyłam cenę to od razu wzięłam dwie wersje kolorystyczne :)
No i na koniec pozostaje mi prezentacja łupów i moich jaj ;D
A jutro pokażę moje bransoletki i kołnierzyki DIY :)
Jajka :D
Moja twórczość:
I gęsie jajko :)
Jajka niewiele mają wspólnego z modą ale nie mam zamiaru prowadzić bloga typowo szafiarskiego- to nie moja bajka :) czasem potrzebuję oderwania, czegoś z jajem ;) Pozdrawiam i póki co życzę udanych porządków jeśli ktoś dopiero zaczyna- tak jak ja :) :*